Czy Twoim zdaniem stosowanie naturalnych metod antykoncepcji (NPR) stoi w sprzeczności z zasadą Kościoła katolickiego, że „każdy akt małżeński powinien pozostać otwarty na przekazywanie życia”?
Naturalne planowanie rodziny od lat wywołuje burzliwe dyskusje, bo dotyka samego serca katolickiej moralności seksualnej. Z jednej strony Kościół naucza, że każdy akt małżeński musi pozostać otwarty na życie, co dla wielu oznacza, że unikanie współżycia w dniach płodnych jest formą ukrytej antykoncepcji. Krytycy NPR twierdzą wręcz, że to „katolicka wersja prezerwatywy” – gra z Bogiem i próbą oszukania natury. Z drugiej strony oficjalne nauczanie, szczególnie encyklika Humanae vitae, podkreśla, że NPR nie jest grzechem, bo nie stosuje sztucznych barier ani chemii, a opiera się na samoopanowaniu i odpowiedzialności. Czy więc naturalne metody to zgodne z wiarą planowanie rodziny, czy sprzeczność ukryta pod płaszczykiem teologicznego kompromisu?

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.