Czy Twoim zdaniem korzystanie ze zwolnienia lekarskiego przez pracowników służby zdrowia oraz innych pracowników instytucji publicznych (np. policjantów) w ramach protestu można uznać za uzasadnione, czy raczej za łamanie prawa?
L4 jako forma strajku to temat, który rozpala emocje równie mocno jak pytania o legalność blokad dróg czy okupacji budynków publicznych. Kiedy pielęgniarki masowo idą na zwolnienia lekarskie, a policjanci nagle „chorują” w tym samym czasie, opinia publiczna dzieli się na dwa obozy. Jedni widzą w tym sprytną i jedyną skuteczną metodę nacisku na władze, bo prawo do strajku w wielu zawodach publicznych jest ograniczone. Drudzy – krzyczą o nadużyciu, oszustwie wobec państwa i obywateli, którzy płacą podatki, a potem zostają bez opieki czy ochrony. Dodajmy do tego fakt, że urzędnicy często przymykają oko na takie sytuacje, co budzi podejrzenia o ciche przyzwolenie. Czy L4 to zatem sprytne obejście systemu, czy raczej jawne łamanie prawa?

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.